Back to DUŻE PSY

Cziko

CZIKO P 81/10/20
PRZYBLIŻONA DATA UR: 2009
WIELKOŚĆ: DUŻY
KASTRACJA: OCZEKUJE
W SCHRONISKU OD : PAŹDZIERNIK 2020

Kategoria:

Opis

Cziko to starszy pies, który został adoptowany z krakowskiego schroniska jako szczeniaczek i po 11(!) latach oddany z powodu agresji. Możemy sobie tylko wyobrazić, jakim szokiem i tragedią dla tego psiaka było znalezienie się w azylu po całym dotychczasowym życiu spędzonym w domu ze swoimi ludźmi.
Czikuś nie przyjął tej sytuacji najlepiej, co objawiło się między innymi autoagresją. Pies został przyjęty do schroniska z fatalna raną na łapie, ktorą zaczął sobie wygryzać, a dodatkowo wygryzł sobie jeszcze jedną na grzbiecie. Dzięki wysiłkom schroniskowych weterynarzy rany Cziko powoli sie goją, jednak by zagoiła się ta najwieksza w jego sercu, potrzebny jest kochający dom, w którym psiak będzie mógł spędzić jesień swojego życia.

Wszystko wskazuje na to, ze nasz podopieczny nie należał do super wychowanych psów i że to raczej on dyktował warunki w swoim poprzednim domu. Oczywiście nie jest jego winą, że nie zostały mu narzucone podstawowe ramy funkcjonowania w psio-ludzkim świecie.

Cziko bez wątpienia jest trochę rozpuszczony, a dodatkowo wyraża swoje chęci i niechęci glośnym szczekaniem, które może być mylnie odebrane jako przejaw agresji.
Psiak bardzo cieszy się na widok znajomych wolontariuszy i zniecierpliwiony szczeka podczas zapinania smyczy popędzając tym samym do szybszego wyjścia na spacer.
Mijane, psy raczej ignoruje, ale zaczepiony, nie pozostaje dłużny.
Jest uparciuchem. Jeśli zainteresuje go jakiś zapach, albo poprostu zdecyduje, że chce iść w tym, a nie w innym kierunku, bedzie ciągnał dopóki nie postawi na swoim. Podobno ze starszymi sie nie dyskutuje :).
Cziko nie przepada za długimi spacerami. Może to kwestia tego, do czego przez lata został przyzwyczajony, może wieku, zimowej aury, albo wciaż dokuczającej mu rany na łapie. Tak czy inaczej w nowym domu psiak będzie raczej wolał wylegiwanie się w cieple, niż długie wędrówki.

Nie stroni od dotyku, bez problemu daje się głaskać, czy podrapać za uszkiem, natomiast nie jest typową psią przytulanką.
Jest łakomczuchem, wiec jedzenie stanowi ważna kartę przetargową, jeśli chcemy go przekonać do czegoś, do czego on sam nie do końca jest przekonany, jak zmiana kierunku spaceru, lub porzucenie jakiejś wyjątkowo paskudnej zdobyczy.

Czikuś bardzo potrzebuje domu, ale takiego w którym przyszły opiekun będzie umiał wyznaczyć psu granice i nauczyć go, że nie zawsze może stawiać na swoim.

Kontakt do wolontariuszki: 785 027 026 (Nika)