Back to ŚREDNIE PSY

Uchacz

UCHACZ P 5/08/20
PRZYBLIŻONA DATA URODZENIA: 2014
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
KASTRACJA: TAK
W SCHRONISKU OD SIERPNIA 2020

Kategoria:

Opis

Kiedy w sierpniu 2020 roku do jednego z boksów zawitał płochliwy szczekacz, nie sądziłam, że praca z nim będzie taka owocna. Biedny zlękniony psiak wzbudził atencję wśród wielu wolontariuszy. Początkowo, przez kraty pełen nieufności namiętnie nas obszczekiwał. Dawał do zrozumienia, że gdy tylko wejdziemy do boksu, postraszy nas zębami. Jakie jednak było moje zaskoczenie, kiedy pewnego dnia po kilkunastu minutach spędzonych na zewnątrz, postanowiłam wejść do środka. Zastałam tam przerażoną, uciekającą do budy kulkę o żołądku bez dna 🙂

Uchacz początkowo był całkowicie niedotykalski, więc jedynie jedzenie przekonywało go, by podszedł bliżej, aż z czasem nawet stał się wybredny 😅. Dość szybko z innymi wolontariuszami zrozumieliśmy, jak trzeba z nim pracować: możliwie często, nie spiesząc się posiedzieć z nim i pokarmić. Po kilku tygodniach poprzeczka została podniesiona, gdy jednej z osób dał sobie założyć obróżkę. Przez cały ten czas nie okazał ani grama agresji, lecz jedynie zlękniony uciekał w panice do budy. Szybszy ruch bądź omyłkowe dotknięcie przyprawiało go o zawał. Z czasem udało nam się mu założyć szelki i w pełnym zabezpieczeniu wyprowadzić na pierwszy w życiu na spacer.

Uchacz zachowywał się jakby nigdy nie widział świata zewnętrznego: wszystko go przerażało, więc zamierał w miejscu jak kamień. Udało nam się przeciągnąć go zaledwie kilka metrów na wybieg. A on nadal tam stał, bez ruchu, z przerażeniem malującym się w oczach. Chwilę później nadeszła zima, która dawała się we znaki psiakowi o tak króciutkim futerku. Nieważne jak gorliwie okładalibyśmy jego budę kocami, nie mogło to zastąpić ogrzewanego pomieszczenia. Przeniesiono go do budynku, gdzie przeszedł kastrację i zamieszkał z suczką.

Uchacz wobec znanych mu psów zachowuje dystans. Nie skacze po nich, woli trzymać się od nich z dala, choć czuje się z nimi komfortowo i spacer łapa w łapę sprawia mu dużą przyjemność. Po przenosinach otworzył się w końcu całkowicie. Obecnie nie ma już problemu z ubraniem go w szelki (obowiązkowo antyucieczkowe), a on sam z chęcią wychodzi na dłuższy spacer poza schronisko. Uchacz idzie tuż obok nogi opiekuna, niezainteresowany innymi psami. Boi się jeszcze wielu rzeczy, w tym dotyku, choć drapanie za uchem zostało przez niego zaakceptowane. Boi się także obcych osób, jadących samochodów czy zwykłych drzwi. Przed nim jeszcze masa pracy, ale za nim ogromny postęp. W boksie nie niszczy i z reguły całe dnie grzecznie przesypia.

Ten sześciolatek ma całkowicie nieznaną historię: został znaleziony i przywieziony do schroniska bez żadnej obroży czy zawieszki. Początkowo był agresywny przy zabiegach, ale było to spowodowane strachem przed nieznanym. Wobec nas, wolontariuszy nie okazał nigdy nawet śladu agresji. Szukamy dla niego odpowiedzialnego właściciela, świadomego pracy z lękliwym psem. Uchacz może zamieszkać z psim rodzeństwem bądź być jedynakiem. Preferowany jednak jest dla niego dom bez małych dzieci, by nie nadwerężać jego i tak napiętych nerwów.

Kontakt do wolontariusza: 507 826 269 (Renata); 533 191 011 (Cristiana)