Opis
Odet to przeurocza mordka, która na pewno zdążyła już rzucić na Was czar. Kocha swoje opiekunki całym sobą i ufa im bezgranicznie. To młodziutki gość, po którym widać, że do tej pory nie miał raczej zbyt wielu okazji, aby poznać świat.
Nasze pierwsze kontakty z Odetem wymagały cierpliwości, ponieważ psiak bał się każdej wchodzącej do boksu osoby i witał ją panicznym ujadaniem. Całe szczęście otworzył się w dość krótkim czasie, a to dzięki naszemu niesłabnącemu zaangażowaniu (oraz gotowanemu indykowi). Osoba adoptująca na pewno będzie musiała przejść podobny proces, tj. pozwolić Odiemu na spokojne zapoznanie w jego tempie i bez przymusu. Nie trzeba się jednak tego obawiać! My okładów z psiego języka i śliny doświadczyłyśmy już po drugim spotkaniu 😉
Spacerowanie również było procesem. Podczas pierwszych wyjść Odet kręcił się wokół nas jak włochaty bączek, jakby bał się odejść dalej i nie do końca kumał, po co mu właściwie ten spacer. Obecnie maszeruje już dziarsko i chętnie eksploruje. Niestety podczas spacerów zdarzają mu się próby połykania dziwnych znalezisk typu martwe żaby czy zgniłe owoce, wspólne wędrówki wymagają więc 100% zaangażowania opiekunek, aby zapobiec ewentualnym wypadkom.
Podczas spacerów Odi bardzo dobrze dogaduje się z innymi psami. Jest spolegliwy i unika konfliktów. Sytuacja jednak diametralnie się zmienia, kiedy ma do czynienia z psem, z którym „rywalizuje” o uwagę człowieka. Odet został raz adoptowany do rodziny z psim rezydentem, starszym od niego o dekadę (i 10kg cięższym). W nowym domu spędził dwa tygodnie. Niestety Odet przez większość swojego pobytu bardzo obcesowo kontrolował kontakty starszego psiaka z opiekunką. Doprowadził do sytuacji, w której starszy kolega bał się poruszać po mieszkaniu. Ich relacja była na tyle napięta, że w końcu doszło między nimi do bójki. Senior został w niej kontuzjowany i z adoptująca doszłyśmy do wniosku, że w tej sytuacji najlepszą decyzją będzie znalezienie Odiemu nowego domu.
Podczas adopcji objawiły się jego zaburzenia separacyjne. Pozostawiony sam w domu załatwia się gdzie popadnie i niszczy rzeczy (przeważnie swoje, jeśli dobrze schowasz buty i inne kuszące części garderoby). Nie potrafi odpoczywać, śpi jedynie w nocy. Mimo to uważam, ze Odet jest dobrym kandydatem na pierwszego psa pod warunkiem, że osoba adoptująca zaangażuje się w rozwiązanie opisanych wyżej problemów z pomocą behawiorysty. Jestem takiego zdania, ponieważ odkładając na bok te behawioralne wyzwania, Odi pozostaje psem bardzo oddanym, zapatrzonym w swojego człowieka jak w obrazek i nie ma w nim krzty agresji.
Ze względu na naturę panikarza i jego strach przed obcymi odradzamy adopcję Odeta do domu, gdzie prowadzi się bujne życie towarzyskie lub dużej rodziny. W tej chwili Odi nie jest na takim etapie “samorozwoju”, w którym warunki tego typu byłyby dla niego komfortowe – obcy ludzie w domu to dla takiego psa spory stres, a stres może go prowadzić do skrajnych zachowań. Lepiej też, aby nie miał kontaktu z malutkimi dziećmi, bo zachowują się bardzo nieprzewidywalnie. Natomiast śmiało wpasowałby się do rodziny, która planuje pojawienie się dziecka dopiero w przyszłości – myślę, że Odet będzie wspaniałym starszym bratem!
Odi szuka spokojnego domu, w którym dzięki cierpliwości i miłości nowej rodziny będzie mógł nabrać pewności siebie i stać się odważnie maszerującym przez życie młodzieńcem.
Kontakt do wolontariuszek: 509304012, 539 641 840
















