Back to ŚREDNIE SUKI

Maryśka

MARYŚKA P 69/01/22
PRZYBLIŻONA DATA UR.: 2019
ROZMIAR: ŚREDNIA MNIEJSZA
STERYLIZACJA: TAK
W SCHRONISKU OD STYCZNIA 2022

Kategoria:

Opis

Maryśka podbija serca wszystkich ludzi, którzy znajdą się w jej najbliższym otoczeniu. Nie sposób oprzeć się jej wielkim oczom, miękkiemu futerku i białym skarpetom na łapkach. W boksie może i nie prezentuje się najlepiej, obszczekując wszystkich odwiedzających, ale kiedy tylko z niego wychodzi, magicznie milknie i nie wydaje z siebie żadnego dźwięku aż do końca spaceru. Komunikuje się za pomocą głębokich spojrzeć prosto w oczy 😉

Żeby opisać Maryśkę, do głowy przychodzi tylko jedno słowo: delikatna. Tym bardziej dziwi fakt, że trafiła do nas z powodu… agresji. Pierwsze dwa-trzy spacery faktycznie były dla niej trudne, bardzo bała się kontaktu z człowiekiem. Kluczem do sukcesu okazała się cierpliwość, brak gwałtownych ruchów i zrozumienie. Teraz Maryśka wskakuje prosto na kolana, przytula się, dopomina o buziaki. U nas nigdy nie zdarzyło jej się ugryźć wolontariuszy; jeśli takie sytuacje miały miejsce w domu, musiały wynikać ze strachu. Nie mamy niestety pełnych informacji, w jaki sposób objawiała się „agresja”, czy chodziło o fizyczny atak, czy tylko szczekanie/warczenie. My nie byliśmy w stanie zaobserwować ani jednej sytuacji, w której zachowałaby się w ten sposób.

Na spacerach Maryśka maszeruje sprężystym krokiem, ale nie ciągnie smyczy. Na wybiegu chętnie biega i próbuje zachęcić do zabawy kolegę z boksu. Wita się z mijanymi ludźmi – sama do nich podchodzi i umieszcza pyszczek w ich wyciągniętych rękach. Jest bardzo delikatna w stosunku do dzieci, nie boi się ich i sama prosi o ich uwagę. W stosunku do innych psów Maryśka jest nad wyraz pozytywnie nastawiona. Chciałaby zaprzyjaźnić się nawet z tymi, które zażarcie ją obszczekują. Pozwalamy jej podchodzić do psów, o których wiemy, że mają dobre zamiary i zawsze zachowuje się wzorowo. Obecnie dzieli boks z drugim psem i w domu także mogłaby zamieszkać z psem rezydentem. Istnieje duża szansa, że dogadałaby się także z kotami.

Maryśka jest pieskiem „średnim mniejszym” i zupełnie nie ciągnie na smyczy, więc będzie dobrym wyborem dla osoby, która nie ma warunków na „szarpanie się” na spacerze. Nie należy też do nadmiernie ekscytujących się, ale trzeba pamiętać, że nadal jest to młoda suczka, która potrzebuje odpowiedniej dawki ruchu. Byłoby świetnie, gdyby spacery były uzupełniane pobytem w ogrodzie lub na wybiegu, gdzie miałaby możliwość wybiegania się i zabawy z innymi psami. Maryśka przeszła pod naszym okiem błyskawiczną przemianę i dzisiaj nikt nie nazwałby jej psem lękliwym albo nieśmiałym.

Zapraszamy na spacery zapoznawcze i liczymy na to, że szybko znajdzie się dla niej nowy dom.

Kontakt do wolontariuszki: 517 519 123 (Klaudia)