Opis
Kropek został oddany do schroniska z powodu braku możliwości sprawowania dalszej opieki. Wg ankiety wypełnionej przez rodzinę w domu bronił jedzenia (zdarzyło mu się ugryźć w takiej sytuacji), załatwiał się w mieszkaniu oraz niszczył. Mieszkał z malutkim dzieckiem.
W schronisku dał się poznać jako sympatyczny, trochę zestresowany gość, który choć boi się nieznanego, chętnie przełamuje te strachy ze wsparciem opiekunki – jest tyci, ale dzielny! Kocha jeść, bawić się szarpakami oraz pływać. Bywa uparty, ale to tylko dodaje mu zawadiackiego uroku. Nawiązując znajomości z psimi kolegami na spacerach wykazuje się asertywnością, nie zabiega o takie kontakty, natomiast jako towarzysz innego psa w boksie jest niestety bardzo kontrolujący
Kropek został adoptowany już dwa razy. Z pierwszej adopcji wrócił po 24-ech godzinach, ponieważ zachowywał się zaborczo względem rodziny. Trzeba tu nadmienić, że rodzina adoptująca nie miała doświadczenia z psami, więc trudno powiedzieć, na ile pewnych zachowań Kropka można byłoby uniknąć w domu, w którym mieszkańcy mieliby większą wiedzę nt. behawioru psów. Druga adopcja trwała pięć dni, tym razem wprowadził się do osób, które twierdziły, że mają doświadczenie z psami problemowymi. Dzięki tej adopcji udało się ustalić, że Kropcio oprócz jedzenia i ludzi, szczególnie upodobał sobie również obronę różnego typu dywaników. Poza tym potrafi zostać sam w domu na kilka godzin. Raz zdarzyło mu się załatwić w mieszkaniu w nocy, czym był bardzo zestresowany – podczas sprzątania kulił się i uciekał, jakby spodziewał się kary… Myślę, że daje nam to pewien obraz jego „opiekunów” z pierwszego domu.
W związku z powyższym Kropek nie będzie odpowiednim towarzyszem dla osób, które stawiają pierwsze kroki w psim świecie. Opiekun nie posiadający wiedzy na temat opisanych problemów i zaburzeń jedynie pogorszy stan Kropka. Dlatego zaznaczam, że szukamy dla niego człowieka, który żył już i pracował z psem broniącym zasobów. Codzienność z takim psiakiem jak Kropek wymaga umiejętności obserwacji i interpretacji psich zachowań oraz zarządzania otoczeniem na poziomie, którego osoba nieznająca tematu nie będzie potrafiła zapewnić. Na ten moment Kropek powinien być jedynym zwierzęciem w domu, bo z pewnością będzie kontrolował kontakt człowieka z innymi psami.
Zdaję sobie sprawę, że pojawia się tu więcej opisów problemów Kropka, niż pozytywów na jego temat. Ale chciałabym uwrażliwić potencjalnych adoptujących na to, że małe psy również mogą mieć swoje demony (czy demoniątka ;)), które często rosną, ponieważ ich opiekunowie nie starają się ich zaopiekować – przecież to mały piesio, czego on może potrzebować? Ano tyle samo empatii i życzliwości, co 30-stokilogramowy owczarek. Żeby było jasne! Kropcio jest wspaniałym kompanem, uwielbiam spędzać z nim czas. Ma w sobie wiele pozytywnej energii, którą zaraża. Kontakt z człowiekiem jest dla niego bardzo ważny. Pod opieką odpowiedzialnej osoby, dzięki której poczuje się bezpieczny, na pewno okaże się spokojnym i oddanym przyjacielem.
Kontakt do wolontariuszki: 795 430 304















