Opis
Gucio to niewielki psiak wyglądający jak wypisz, wymaluj miniatura wyżła. Nie ustępuje psom myśliwskim także energią! Został znaleziony na terenie Krakowa. Przypuszczamy, że swoje krótkie życie spędził na łańcuchu lub w kojcu. Skąd to wiemy? W schronisku przejawia zachowania autoagresywne, które są charakterystyczne dla psów niemogących zaspokoić swoich podstawowych potrzeb. Jak wiele innych psiaków z tą przypadłością, w stresujących chwilach Gucio kręci się w kółko próbując złapać swój ogon… Którego dawno już nie ma. Możemy się tylko domyślać, co się z nim stało.
Spacer z Guciem to wyzwanie fizyczno-gimnastyczne, co również jest dość typowe dla psiaków “z łańcucha”. Próbują nadrobić wszystkie stracone do tej pory chwile i zapachy! Czy wbiegamy za Guciem w krzaki, aby sprawdzić coś, co go zainteresuje? Oczywiście! Czy kręcimy piruety wokół latarni, żeby dokładnie zbadać jakiś fascynujący zapach? Jak najbardziej! Bo mimo swojej prawdopodobnie nieszczęśliwej przeszłości, Gucio pozostaje chłopakiem ciekawym świata, który hipnotyzuje swoim szczenięcym urokiem.
Gucia rozpierają emocje, nad którymi trudno mu zapanować, więc jego przyszły opiekun musi być osobą zrównoważoną i wyrozumiałą. Gucio został adoptowany już dwa razy. Pierwsi opiekunowie nie poradzili sobie z jego nawracającymi atakami autoagresji, które nasiliły się w tej szalenie stresującej dla niego sytuacji związanej ze zmianą otoczenia, nowymi ludźmi i ich zwyczajami. Z drugiej adopcji wrócił do schroniska po pół roku, ponieważ jego opiekun trafił do szpitala. Dzięki tej adopcji dowiedzieliśmy się o Gutku dużo więcej i z pewnością jest to pies, który potrzebuje doświadczonego opiekuna. Autoagresja zdarzała mu się sporadycznie, natomiast ma problemy z bliskością oraz na tle obrony zasobów. Zapoznawanie nowych osób jest dla niego wyzwaniem. Ujawniły się również jego fobie dźwiękowe – bardzo boi się nagłych głośnych dźwięków oraz burzy. Nie odnajdzie się w otoczeniu, gdzie dużo się dzieje i pojawia się wiele bodźców. Zdecydowanie nie jest to pies dla dużej rodziny, a raczej dla singla lub pary mieszkającymi poza centrum miasta w spokojnej okolicy. Nie może zamieszkać z innymi zwierzętami ani z dziećmi. Ma problemy z odpoczywaniem w ciągu dnia, za to zostawiając go samego w domu na kilka godzin można być pewnym, że… zwinięty w kłębek prześpi nieobecność człowieka.
W schronisku Gucio przyjmuje leki, które pomagają mu radzić sobie z trudnymi dla niego emocjami. Dlatego chcę bardzo podkreślić, jak ważne będzie zaopiekowanie Gutka przez lekarza weterynarii zajmującego się na co dzień farmakoterapią behawioralną – od samego początku! Razem z opiekunem będącym oazą spokoju i cierpliwości będzie to warunek kluczowy, aby zaaklimatyzowanie chłopaka w nowym domu miało szansę powodzenia.
Kontakt z innymi psami jest dla Gucia źródłem wielkich emocji. Nie jest agresywny, tylko niezsocjalizowany i nie wie, jak miałby się w takich interakcjach zachowywać. Na spacerach równoległych, po pierwszym stresie, pojawia się zaciekawienie psim kolegą. Na pewno jest więc szansa na przyjaźnie w przyszłości, natomiast na dobry początek musiałby to być pies emocjonalnie stabilny, którego egzaltacja Gucia nie będzie wyprowadzała z równowagi.
Gucio czeka na swoją trzecią szansę i zaprasza na spacer zapoznawczy (na który polecamy ubrać najwygodniejsze buty)!
Kontakt do wolontariuszki: 690 842 908















