Back to AKTYWNE

Fubar

FUBAR P 17/12/25
PRZYBLIŻONA DATA URODZENIA: 2025 r.
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
KASTRACJA: OCZEKUJE
W SCHRONISKU OD GRUDNIA 2025 r.

Kategorie: ,

Opis

Fubar to 3-letni psiak w typie amstaffa, trafił do naszego schroniska w wyniku interwencji, która uratowała mu życie. Jego poprzedni opiekunowie nie zapewnili temu wspaniałemu psu realizacji żadnej z potrzeb, co więcej zmienili jego życie w obóz przetrwania. Przez pierwsze tygodnie i miesiące Fubar dawał się poznać jako kłębek nerwów, który nie daje się okiełznać człowiekowi. Spacery kosztowały go tak samo dużo emocji, jak pobyt w boksie. Stres spowodowany pobytem w schronisku, otaczający go wciąż hałas, zbyt mało interakcji społecznych z ludźmi i innymi psami, trudne doświadczenia z poprzedniego domu, w którym najprawdopodobniej był bity, to wszystko razem wzięte, daje nam postać Fubara, psa nieradzącego sobie z emocjami, psa który potrzebuje czasu i wskazówek. Ale czy to wszystko co możemy o nim powiedzieć? Czy definiują go tylko jego złe doświadczenia?
Absolutnie nie!

Pod maską łobuza, chojraka i psa „nie do opanowania” kryje się wrażliwiec kochający swojego opiekuna, którego stawia w roli przewodnika. Fubar chętnie daję się wodzić, pokazywać sobie świat inny niż dotąd. Na spacerach coraz częściej korzysta z długiej linki, węszenia, skubania trawy czy wystawiania pyszczka ze zmrużonymi oczami do słońca.

Czy Fubar teraz jest psem idealnym? Czy udało nam się go naprawić? Nie, nie chodzi też o naprawienie. Chodzi o pokazanie mu, że można inaczej. Na spacerach wciąż zdarza mu się doskakiwać do samej głowy opiekuna, bo teraz ma ochotę na smaczka. Wciąż bardzo stanowczo wymusza jedzenie, stając przed opiekunem i wierci dziurę w brzuchu swoim spojrzeniem. Coraz częściej jednak daje się przekonać, że alternatywą może być szarpak lub jego ukochany miś. Odpoczywający na spacerach Fubar to jeden z moich ulubionych widoków. Kiedy ten wiecznie szczekający, ciągle walczący o uwagę, pokazujący, że boi się wszystkiego, pies daje sobie pomóc, idzie na spacer i tam nie kontroluje, nie jest w trybie czuwania, po prostu idzie i poznaje świat, to wiem, że to wszystko ma sens i że on umie inaczej. Potrzebuje tylko wskazówek, rad, czasu i wyrozumiałości.

Na ten moment największym wyzwaniem dla Fubka jest wychodzenie na spacer i powrót z niego. Spacer to dla psa w schronisku najważniejszy moment w ciągu dnia. To kilkadziesiąt minut odpoczynku od szczekania innych psów. W trakcie wychodzenia z boksu Fubar bardzo często wyrywa do sąsiadów, szczekając i zażarcie pokazując, jaki jest silny i dzielny (to stała poza naszego przyjaciela, wie, że to sprawia, że inni się boją). Powrót także nie jest prosty, co nie trudno zrozumieć, skoro z superspaceru na łące ma wrócić do siedzenia samemu w boksie, ale tutaj znowu ulubione smaczki i jedzenie są nieprzecenione i czynią cuda.

Nasza praca w schronisku to wstęp, to początek drogi w trakcie której Fubar będzie mógł uczyć się nowych sytuacji, uczyć się, że człowiek może być kompanem, nie zagrożeniem. To co najważniejsze teraz dla niego, a czego niestety nie ma w schronisku, to cisza, spokój i chwila wytchnienia. Nowy dom stanie się oazą, gdzie będzie mógł się wyciszyć, przestać walczyć, po prostu dać sobie pomóc. Szukamy dla niego opiekuna doświadczonego, który zrozumie, co przeżył ten młody psiak, który dostrzeże, że wszystkie akty wymuszania, naskakiwania, dominowania w danej sytuacji nie wynikają z tego, że to „zły pies”, lecz stąd, że JESZCZE nie umie inaczej.

Kontakt do wolontariuszki: 796 157 777