Back to ŚREDNIE PSY

Party

PARTY P 38/12/19
PRZYBLIŻONA DATA URODZENIA: 2017
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
KASTRACJA: OCZEKUJE
W SCHRONISKU OD: GRUDZIEŃ 2019

Kategoria:

Opis

Party przez 3 lata żył w hordzie 20 psów zgromadzonych w wiejskiej stodole, które były wprawdzie karmione, ale do tego sprowadzał się ich kontakt z człowiekiem. Nic dziwnego, że większość lokatorów i lokatorek wspomnianego przybytku częściowo lub całkowicie zdziczała. Party jest przypadkiem trudnym, acz nie beznadziejnym 😉

Psiak właśnie jest w trakcie procesu socjalizacji. Bardzo wiele kosztuje go nauka chodzenia na smyczy – nie przepada za nią, więc podczas spacerów jest bardzo zestresowany (co najchętniej rozładowuje dawaniem nura – najlepiej z głową – do każdej napotkanej miski z wodą lub kałuży), choć z tygodnia na tydzień sprawuje się coraz lepiej. Na smyczy ciągnie, a w momentach stresu próbuje ją przegryźć, więc do jego obroży jak na razie dopinamy łańcuszek. Trud spacerów Party rekompensuje sobie na wybiegu, gdzie chętnie częstuje się smaczkami i – co nietypowe u większości „stodołowych” dzikusów – lubi głaskanie! Party nie unika dotyku człowieka i szuka z nim kontaktu. Trudno mu się na razie skoncentrować na czymś innym niż smaczki, bo jest zbyt rozkojarzony przez fakt opuszczenia boksu.

Party nie radzi sobie zupełnie z samotnością. Zamieszkujący z nim Pasterz jest dla niego przewodnikiem, towarzyszem, koniecznym wsparciem. Gdy ten ostatni znikł z boksu z powodu kastracji na kilka dni, Party wbił się w kąt i z hałaśliwego, wesołego psa zmienił się w kłębek trzęsącej się sierści. Nie pomagały ani smaczki, ani prośby, ani poważne rozmowy. Party wbity w kąt czekał na swojego towarzysza, a po jego powrocie – jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki – jak zwykle przywitał nas w boksie zwyczajowymi skokami i jazgotliwym szczekiem 🙂

Obecnie adopcja Party byłaby nie lada wyzwaniem. Psiak może trafić tylko do doświadczonego opiekuna oraz do drugiego, stabilnego psa, który byłby dla niego wsparciem i wzorem do naśladowania. Nadal należy psiaka uczyć chodzenia na smyczy i nie dopuścić do jego ucieczki. Dom z ogrodem i dobrze zabezpieczonym ogrodzeniem byłby dla niego wybawieniem. Mógłby wówczas powoli oswajać się z człowiekiem i uczyć trudnej sztuki spacerowania. Ten przemiły psiak czeka na nauczyciela, który naprawiłby to, co człowiek dotąd zaniedbał.

Kontakt do wolontariusza: 601 976 965, 605 43 77 86